Nowy Targ: Problemy z pozwoleniem wodnoprawnym i zanieczyszczeniem Białego Dunajca
- Szczegóły
Sprawa modernizacji oczyszczalni jest pilna, ponieważ pozwolenie wodno-prawne kończy się za dwa lata. Dodatkowo w 2027 roku wejdą w życie nowe normy co do jakości ścieków, narzucone przez UE.
Właściciel ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu stanie przed sądem za zanieczyszczanie Białego Dunajca. Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska podkreślają, że z hotelu i restauracji do rzeki dostawały się między innymi substancje ropopochodne.
Do rzeki Biały Dunajec w Nowym Targu wpływały nieoczyszczone ścieki co najmniej od kwietnia 2022 roku. To wtedy rozpoczęła się prowadzona przez inspektorów ochrony środowiska kontrola ośrodka wypoczynkowego, z którego odprowadzane były zanieczyszczenia zakopaną pod ziemią rurą.
Najprawdopodobniej już dużo wcześniej zanieczyszczenia lały się do środowiska - wskazuje na to zarówno WIOŚ, jak i gmina. Pierwsze zgłoszenia w tej sprawie urzędnicy otrzymywali jeszcze w 2017 roku.
Kontrola Ośrodka Wypoczynkowego
Kontrola ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu (wiosna 2022 roku) wykazała, że zbiorniki przeciekały. Kilka lat temu otrzymaliśmy od spacerowiczów pierwsze sygnały o tym, że w okolicach skarpy z restauracji leje się jakaś śmierdząca ciecz.
Przeczytaj także: Goclever - Nowe Oczyszczacze Powietrza
Przedsiębiorca informował nas wtedy, że jest w trakcie realizacji przydomowej oczyszczalni ścieków. Deklarował, że do czasu jej ukończenia gromadzi ścieki w szczelnym zbiorniku i wywozi je w bezpieczne miejsce.
Tymczasem właściciel kompleksu obejmującego między innymi hotel i dom weselny na swojej stronie internetowej chwali się urokliwą lokalizacją obiektu w otoczeniu natury, wskazuje na bliskość rezerwatu i rzeki.
Jak informują nas Wody Polskie, przedsiębiorca nie tylko miał wprowadzać do środowiska nieoczyszczone ścieki, ale zanieczyszczenia miały płynąć instalacją, na którą cofnięto pozwolenie wodnoprawne.
Został za to ukarany najwyższym możliwym mandatem w wysokości 500 złotych. Kolejne kontrole nie przyniosły zmiany.
W czerwcu 2022 roku gmina i WIOŚ poinformowały o sytuacji prokuraturę. Inspektorzy ochrony środowiska przekazali śledczym, że normy dopuszczalnych stężeń zanieczyszczeń są wielokrotnie przekroczone.
Przeczytaj także: Innowacje w oczyszczaniu ścieków w Nowym Jorku
Co więcej, z analiz próbek wynikało, że toksyczne substancje od dłuższego czasu musiały kumulować się w badanej glebie.
Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Mirosławowi W. Śledztwo trwało ponad rok. Śledczy ustalili między innymi, że przedsiębiorca nie prowadził prawidłowej gospodarki odpadami.
Mirosław W. jest ponadto oskarżony o to, że to zanieczyszczenie spowodował w związku "z eksploatacją instalacji działającej w ramach zakładu, w zakresie korzystania ze środowiska, na które wymagane jest pozwolenie". Kodeks karny przewiduje za to karę od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Stanowisko Właściciela Ośrodka
Inaczej sprawę widzi właściciel ośrodka. To wtedy pozwolenie wodnoprawne na korzystanie z instalacji miało być cofnięte, jak tłumaczy W., "ze względu na brak możliwości sprawdzenia, czy oczyszczalnia będzie prawidłowo funkcjonować".
W. tłumaczył jesienią 2020 roku, że oczyszczalnia nie jest ukończona i będzie modernizowana. Do tego czasu miał gromadzić ścieki w szczelnych zbiornikach i je wywozić. We wrześniu 2021 roku urzędnicy wezwali go do przedstawienia na to dowodów, ale to pismo przedsiębiorca miał zignorować.
Przeczytaj także: Najlepszy czas na wizytę w Bostonie i Nowym Jorku
To w efekcie tych działań Mirosława W., a nie "braku możliwości sprawdzenia" funkcjonowania oczyszczalni cofnięte zostało pozwolenie wodnoprawne - uważają Wody Polskie. Ostatecznie Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał nakaz rozbiórki oczyszczalni.
W. twierdzi, że wspólnie z kontrolującymi stworzył "zaczątek systemu monitorowania wycieków niewielkich/śladowych ilości bliżej nieznanych substancji o charakterze węglowodorów o nieznanym pochodzeniu i nieujawnionym biegu w terenie". Mirosław W. twierdzi również, że podjął między innymi działania zmierzające do blokowania wycieków i zabezpieczenia środowiska, a także do ustalenia rur, które istniały tam, zanim został on właścicielem kompleksu.
"WIOŚ ponad wszelką miarę ustalił, że do zanieczyszczenia doszło, co zostało udokumentowane w protokole kontroli i skutkowało m.in. zawiadomieniem prokuratury" - informuje nas rzeczniczka krakowskiego WIOŚ Magdalena Gala.
Dalsze Zanieczyszczenia Pomimo Śledztwa
Mimo że od wielu miesięcy nowotarska prokuratura sprawdzała już, czy przedsiębiorca popełnił przestępstwo, do cieków prowadzących do Białego Dunajca wciąż wylewały się zanieczyszczenia.
Potwierdziła to kontrola Urzędu Miasta Nowy Targ. Jak podkreślają nowotarscy urzędnicy, poinformowani o kontroli inspektorzy WIOŚ nie pojawili się wówczas w kompleksie wypoczynkowym. Poprosili jedynie o przesłanie dokumentacji.
Nowotarscy urzędnicy wyrazili nadzieję, że działania służb "definitywnie zakończą proces degradacji środowiska w rejonie rezerwatu przyrody Bór na Czerwonem objętego m.in. Międzynarodową Konwencją Ramsarską".
Bór na Czerwonem
Rezerwat ten to jeden z zaledwie 19 obszarów w Polsce chronionych Konwencją Ramsarską, której celem jest zachowanie w jak najlepszym stanie obszarów wodno-błotnych o znaczeniu międzynarodowym. Jest to też jeden z najstarszych rezerwatów przyrody w Polsce - został ustanowiony w 1925 roku.
Problemy z Zanieczyszczeniami na Podhalu
Choć przypadek ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu jest wyjątkowo jaskrawy, to nie on jeden odpowiada za zanieczyszczanie Białego Dunajca - rzeki, która przepływa również przez gminę o tej samej nazwie, położoną tuż obok Zakopanego.
Ostrzeżenia o obecności bakterii kałowych - Escherichia coli - w wodociągach wydawano na przykład 13 września, 27 lipca i 13 czerwca. Wynika to z faktu, że do ujęć wody pitnej dostają się regularnie fekalia z nieszczelnych szamb.
Dla miejscowości położonych bliżej Zakopanego szczególnym problemem - w kontekście zanieczyszczeń - jest niski poziom wód i nawał turystów, z którym kanalizacja nie zawsze jest sobie w stanie poradzić. Do tego gmina Biały Dunajec położona jest w dolinie, przez co boryka się dodatkowo z nieczystościami spływającymi tam z okolic.
Modernizacja Oczyszczalni Ścieków w Nowym Targu
Na wczorajszym spotkaniu w sprawie udziału finansowego gmin w modernizacji nowotarskiej oczyszczalni ścieków nie zapadły żadne wiążące ustalenia. - Na stole jest propozycja przygotowana przez MZWIK - mówi prezes spółki Wojciech Wielkiewicz.
Chodzi o modernizację nowotarskiej oczyszczalni ścieków, która obsługuje nie tylko Miasto ale także gminy wzdłuż potoku Biały Dunajec - od Poronina po Szaflary.
- Próbujemy się dogadać, bo czujemy odpowiedzialność i chcemy się dołożyć do rozbudowy oczyszczalni w Nowym Targu, bo to także dotyczy naszych mieszkańców - deklaruje zastępca wójta Gminy Szaflary Sławomir Furca.
Rozmowy nie są łatwe, niemniej opracowanych zostało kilka propozycji. Bazują one m. in. na ustaleniu ilości przyjmowanych ścieków, planach rozbudowy sieci kanalizacyjnej - ale i w dużej mierze - narzuconym przez dyrektywy unijne nowych zasadach co do jakości już teraz oczyszczanych ścieków.
Strony nie chcą zdradzać szczegółów, nim nie ustalą w jakim kierunku współpraca ma pójść.
- Mamy dobrą wolę by się porozumieć i gminy na pewno się do tego dołożą. Widzę to w jasnych barwach - zapewnia przedstawiciel Szaflar.
- Przygotowaliśmy sześć rozwiązań, wraz z opiniami prawnymi i przykładami funkcjonowania w innych miastach. Czekamy na ruch ze strony samorządów, bo to one podejmą decyzję - wyjaśnia prezes Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.
Spółka złożyła wniosek do programu FEnIKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko), w ramach którego udzielane jest wsparcie dla inwestycji w infrastrukturę, ochronę klimatu oraz gospodarkę wodno-ściekową. Nowotarski projekt został wysoko oceniony i znalazł się na trzecim miejscu, które gwarantuje przyznanie dotacji. Mowa o ponad 68 mln zł, które stanowią 70 procent kosztów modernizacji oczyszczalni ścieków.
- Jako spółka wszystkiego dopilnowaliśmy. Przygotowaliśmy dokumentację, postaraliśmy się o środki, przesłaliśmy gminom propozycje i czekamy reakcje - mówi prezes Wielkiewicz.
Kolejne spotkanie wójtów gmin z burmistrzem zaplanowano na przyszły tydzień.
tags: #nowy #targ #mzwik #pozwolenie #wodnoprawne

