Nie zadzieraj z fryzjerem: Komedia, która rozbawi każdego?

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak powinien wyglądać prawdziwy agent do zadań specjalnych? W kinie było ich wielu. Kto nie zna przygód Jamesa Bonda, znanego jako Agent 007? Czy jest osoba, która nie słyszała o "Małych agentach"?

"Nie zadzieraj z fryzjerem" to dobra komedia, w której Adam Sandler nie tylko stworzył świetną kreację aktorską, ale również był współscenarzystą i producentem. Film opowiada historię izraelskiego antyterrorysty, Zohana (Adam Sandler), który ma dosyć wojny i nienawiści izraelsko-palestyńskiej.

Fabuła filmu

Sandler gra rolę Zohana, znakomicie wyszkolonego izraelskiego komandosa, który chcąc zerwać z dotychczasową profesją najpierw pozoruje swoją śmierć, a następnie udaje się do Nowego Jorku, żeby spełnić swoje życiowe marzenie - zostać "stylistą fryzur". Agent Mossadu pozoruje swoją śmierć, a następnie przenosi się do Nowego Jorku, gdzie zamierza spełnić swoje największe marzenie: zostać fryzjerem.

Zohan usilnie stara się zamknąć swoją przeszłość, ale szybko przekonuje się, że odcięcie się od własnych korzeni nie jest to takie proste. Starają się go dopaść starzy i nowi wrogowie, jednak szybko okaże się, że nikomu nie wyjdzie na dobre zadzieranie z Zohanem.

Zohan - żydowski superagent

A kim jest Zohan? Żydowskim superagentem posiadającym niemalże nadludzkie moce (i pociąg seksualny). Skrycie marzy o zmianie stylu życia, gdyż znudziło mu się już zabijanie wrogów Izraela w niekończącej się wojnie domowej. Korzystając z okazji (walka z bohaterem terrorystów - Phantomem) pozoruje swoją śmierć i ucieka do Nowego Jorku, by zostać fryzjerem w renomowanym salonie. Niestety jest różnica między amerykańskim snem a rzeczywistością, poza tym Zohan jest nieco „niedzisiejszy” i pewny siebie (co pewnie wynika z faktu, iż był bohaterem narodowym w swojej ojczyźnie).

Przeczytaj także: Woda gazowana z cukrem: prawda o zdrowiu

Jakoś sobie chłopak radzi, wykorzystując swoja małpią zwinność (niezależnie od tego, czy robi precla z bandyty, czy też „w specjalny sposób” zajmuje się starszymi klientkami salonu fryzjerskiego), ale w końcu zauważa go i rozpoznaje palestyński taksówkarz, którego Zohan kiedyś sklepał (mało tego - zarekwirował mu jego kozę!). Ta zniewaga krwi wymaga, a skoro infolinia Hamasu zawiesiła działalność, ściągają do USA głównego adwersarza Zohana - terrorystę znanego jako... Phantom.

Humor i przesłanie

Sporo tutaj walk, prawie wszystkie teksty lecą z akcentem. Jednak pomyli się ten, kto uważa, że humor mierzy w Żydów i Arabów. Tak naprawdę dostaje się Amerykanom i kapitalizmowi. Izraelczycy i Palestyńczycy orzą, jak mogą swoją „ziemie obiecana”, ledwo wiążąc koniec z końcem i nie mają czasu na konflikty (nie liczę chamskich docinek, ale żadna ze stron nie jest drugiej dłużna). To Amerykanie prowokują agresje między nimi.

Nie zadzieraj z fryzjerem to czwarty wspólny projekt Dennisa Dugana i Adama Sandlera. Reżyser, mający na swoim koncie kilka bezpretensjonalnych i głupich (ale zarazem śmiesznych) komedii, na czele z rewelacyjną Czacha dymi, ponownie serwuje widzowi szalony spektakl, w którym żarty wypadają z ekranu z prędkością karabinu i właściwie nie uświadczy się spokojniejszych momentów. Oczywiście nie brak tutaj humoru klozetowego, ale nawet on nie obraża poczucia estetyki, jak czyni większość współczesnych „parodii”.

Gra aktorska i muzyka

Na osobne omówienie zasługuje kapitalny akcent głównego bohatera. Adam Sandler wykonał kawał dobrej roboty. Za każdym razem gdy Zohan coś mówi, bardzo łatwo zapomnieć, iż w rzeczywistości rodowitym językiem komika jest angielski. Ponadto zajebista muzyka utrzymywana w konwencji disco. „Disco Disco Good Good” - stąd to już legendarne hasło.

Druga warta uwagi kwestia, to antagonista głównego bohatera - Fatoush „Phantom” Hakbarah, rewelacyjnie wykreowany przez Johna Turturro. Nie zadzieraj z fryzjerem to jego drugie spotkanie z Dennisem Duganem (wcześniej pracowali nad filmem Czacha dymi). Turturro wspaniale wcielił się w nadpobudliwego i nie posiadającego wszystkich klepek palestyńskiego terrorystę. Każda scena z udziałem aktora zamienia się w komediową ucztę, podczas której widz otrzymuje solidny masaż przepony. Cudownie zakręcone i niesamowicie zabawne szaleństwo bije z oczu Phantoma - gdy tylko postać Fatousha Hakabaraha pojawia się w kadrze, kradnie dla siebie całą uwagę.

Przeczytaj także: Butelki na wodę gazowaną: jaki plastik wybrać?

Ciekawostki z filmu

  • W filmie występuje żona Jackie i córka Sadie Adama Sandlera, można je zobaczyć w scenie przejażdżki na kozie gdzie Sadie siedzi na niej a jej matka Jackie ją trzyma.
  • Kiedy Zohan je obiad ze swoimi rodzicami, ilość płynu w jego napoju ciągle zmienia się.
  • Kiedy Zohan obcina włosy po raz pierwszy, włosy wpadają i wypadają z umywalki między ujęciami.

Podsumowanie

Podsumowując, warto wybrać się na najnowszą produkcję z Adamem Sandlerem. Gwarantuje ona kilkanaście głośnych wybuchów śmiechu z naprawdę świetnych gagów, które powinny zatrzeć ewentualny niesmak, powstały podczas obserwowania żartów nieco „niższego gatunku”. A jeśli potrzeba solidnej zachęty do odwiedzenia kina, to niech będzie nią rola Johna Turturro - już tylko dzięki niej widz nie powinien uznać czasu spędzonego na oglądaniu filmu Dugana za stracony. Przy czym należy jeszcze raz podkreślić, że Nie zadzieraj z fryzjerem to trochę głupawa, bezpretensjonalna i lekka rozrywka na wieczór.

Dlatego, jeśli ktoś spodziewa się inteligentnego dowcipu, sprytnie zamaskowanych odniesień do kultury, polityki. współczesności czy też oryginalnych i zapadających w pamięć rozwiązań, srodze się zawiedzie. Jeśli jednak takich oczekiwań ktoś nie ma, Adam Sandler i spółka dostarczą mu wielu okazji do niewymuszonego rechotania i zapewnią dobre samopoczucie po zakończeniu projekcji.

Przeczytaj także: Walory zdrowotne i smakowe Cisowianki Lekko Gazowanej

tags: #nie #zadzieraj #z #fryzjerem #gazowana #bubbles

Popularne posty: