Nowa Oczyszczalnia Ścieków w Chojnicach – Inwestycja na Miarę Potrzeb

Mieszkańcy Chojnic, szczególnie ci z ulicy Igielskiej oraz osiedli Pogodne i Bursztynowe, od dawna skarżyli się na uciążliwy fetor. Głównym źródłem problemu, jak wskazywał burmistrz Arseniusz Finster, jest miejska oczyszczalnia ścieków.

Samorządowcy z Chojnic w końcu chcą zrobić porządek z potwornym smrodem na jednym z osiedli w mieście. Potwierdziły się bowiem przypuszczenia mieszkańców, że za fetor w dużej mierze winna jest miejska oczyszczalnia ścieków, a właściwie kompostowania osadów ściekowych. Jest więc pomysł, żeby wdrożyć taką technologię, która zapachy zatrzyma.

Remedium na ten problem ma się okazać nowa technologia w oczyszczalni ścieków. Kolejna nadzieja dla mieszkańców części Chojnic. Tym razem w walce ze smrodem utrzymującym się m.in. w okolicach osiedli. - Trzeba to zrobić ponieważ najprawdopodobniej, jak wynika z analiz, które prowadzą i mieszkańcy, i urzędnicy, głównym winowajcą tych zapachów jest nasza miejska oczyszczalnia. W mniejszym procencie inne podmioty, które tam funkcjonują lub w ogóle nie są uciążliwe. Dlatego trzeba to, jak to się mówi, wziąć na klatę, i trzeba to zrealizować - zapowiedział burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.

Miejskie Wodociągi mają gotowy projekt na uszczelnienie wiaty, pod którą odbywa się proces suszenia osadów ściekowych. Są one następnie wykorzystywane jako pełnoprawny nawóz.

Miejskie Wodociągi mają już gotowy projekt zmiany technologii higienizacji osadów, to jest taka technologia membranowa. Technologia ta stosowana jest już np. w Austrii czy na Węgrzech, a także w Tczewie, dokąd mają się udać miejscy radni, aby bliżej zapoznać się z jej działaniem.

Przeczytaj także: Chojnice: Przewodnik po Oczyszczalniach

Nowa technologia membranowa jest wykorzystywana m.in. - Ta technologia jeśli ją wdrożymy całkowicie niweluje nieprzyjemne zapachy związane z przerzucaniem osadów. Mówiliśmy wielokrotnie, że temperatura tych osadów, które są w oczyszczalni ścieków w momencie kiedy jest upał sięga 70-80 stopni.

Inwestycja swoim zakresem obejmuje wybudowanie 24 boksów w kształcie litery „U”, w których będą pryzmowane ustabilizowane komunalne osady ściekowe razem z innymi substratami, takimi jak zrębka, kora, słoma, także odpady biodegradowalne, a następnie boksy te zostaną przykryte odpowiednią membraną półprzepuszczalną. Natomiast na samym spodzie boksów będą wybudowane kanały napowietrzające, do których będzie doprowadzone powietrze z wentylatorów.

Co ważne, gra jest warta świeczki, bo kompostowane osady ścieków wymieszane ze słomą czy zrębkami, sprzedawane są potem jako środek poprawiający właściwości gleby. Świetnie nadaje się jako środek poprawiający właściwości gleby. Jego cena, w zależności od zamówionej ilości, waha się od 30 do 35 zł za metr sześcienny netto. - Przy tak wysokich cenach nawozów, nie mamy problemów ze sprzedażą. Wręcz przeciwnie. Są kolejki - dodaje Krzywosądzki.

W ciągu roku miejska spółka sprzedaje takiego kompostu aż od 5 do 6 tysięcy metrów sześciennych z 12 ton osadu.

Władze miasta będą musiały jeszcze przekonać radnych o zasadności. Nie powinno być z tym problemów, bo niedawno Urząd Miejski w Chojnicach sprzedał kolejnych 12 hektarów ziemi nieopodal osiedla Pogodnego z przeznaczeniem na zabudowę wielorodzinną.

Przeczytaj także: Ceny Oczyszczalni Ścieków Chojnice

Koszt inwestycji to nawet 40 mln zł. Koszt tej miejskiej inwestycji jest niebagatelny, bo może wynieść nawet 40 milionów złotych. Jednak koszt takiej inwestycji waha się od 30 do 40 milionów złotych. - Za trzy tygodnie wystąpimy o zezwolenia na budowę. Koszt jej wdrożenia szacujemy na 30 do 40 mln zł. Środki na to planujemy pozyskać z WFOŚ, NFOŚ czy z UE. Także Miejskie Wodociągi z własnych funduszy część dołożą. Ale to konieczna inwestycja, szczególnie, że niedawno sprzedaliśmy przy ul. Igielskiej 12 ha terenów pod budownictwo wielorodzinne.

Spółka planuje inwestycję za 40 milionów złotych, finansowaną w 80% z pieniędzy zewnętrznych. Brakująca kwotę prezes Klemann chce pokryć kredytem. Nie ma potrzeby nawet sięgania po środki samorządu miejskiego. Inwestycja polegać będzie na zakupie membran z goretexu. Będą ich dwie. Każda po 5000 metrów kwadratowych. Ich cena wynosi około 10 milionów złotych. Kilka milionów kosztować będzie zakup maszyn do zwijania membran. Inwestycję uzupełnia jeszcze budowa boksów do składowania osadów. Procesy biologiczne zachodzące pod membraną będą niezauważalne dla mieszkańców Chojnic.

Samorządowcy, jak zapowiedzieli, wniosek o dofinansowanie tej inwestycji będzie składany do rządowych programów. Urzędnicy chcą sięgnąć po dotacje z krajowych programów. W ciągu niespełna miesiąca zostanie złożone pozwolenie na budowę, bo projekt już jest.

Wczoraj w ratuszu podpisano umowę na modernizację oczyszczalni ścieków. Tomasz Klemann, prezes Wodociągów w Chojnicach przyznał, że oczekiwał na podpisanie tej umowy jak kania dżdżu. - Podpisujemy akt małżeński z określonym terminem - żartował prezes Klemann. - Na podsumowanie związku przyjdzie czas po 30 listopada.

Dobremu humorowi prezesa Wodociągów nie ma się co dziwić. Wczoraj w końcu, po różnych perturbacjach, w końcu udało się podpisać umowę z wykonawcą inwestycji - spółką Molewski z Włocławka. W ramach tej umowy spółka, która stworzyła konsorcjum z firmami Husar Budownictwo Inżynieryjne z Włocławka i Inenergią z Inowrocławia, zmodernizuje oczyszczalnię i przepompownię ścieków oraz zbuduje nowe obiekty technologiczne.

Przeczytaj także: Procedury: Oczyszczalnia Chojnice

Koszt tej inwestycji to aż 91,5 mln zł! - To wielki wysiłek ekonomiczny, ale warto go podjąć - podkreśla Klemann.

Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster mówi, że to trzecia co do wartości inwestycja w Chojnicach. Droższe były tylko budowa obwodnicy oaz szpitala. Środki na to zadanie pochodzą głównie z dofinansowania. Aż 60 mln zł to bezzwrotna dotacja, którą udało się wywalczyć. Reszta to pożyczka, kredyt i tylko czteromilionowy wkład własny.

Prezes spółki Molewski Marcin Molewski podziękował za zaufanie i zapewnił, że dla jego firmy będzie to priorytetowe zadanie. - To wyjątkowa dla nas inwestycja, chociażby ze względu na jej charakter. Powołaliśmy specjalny doświadczony zespół, by wszystko przebiegło spokojnie i zakończyło się wspólnym sukcesem.

Przedstawiciele firmy nie ukrywali, że harmonogram prac jest dość napięty, ale zrobią wszystko, by zmieścić się w określonym terminie. Przypomnijmy, realizacja zamówienia ma nastąpić do 30 listopada tego roku. Obiecali też, że będą rozmawiać z przedstawicielami chojnickich firm, na temat współpracy i wynajmowania ich do różnych prac. W ciągu dwóch tygodni nastąpi przekazanie placu budowy, a w ciągu miesiąca rozpoczną się prace.

Wójt Zbigniew Szczepański informuje, że inwestycje, które dzięki dofinansowani z FIS chce zrealizować gmina Chojnice opiewają na kwotę 58 mln 500 tys. zł. Najdroższą inwestycją, na którą gmina stara się pozyskać pieniądze to kompleksowe uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej na terenie sołectwa Swornegacie. - Powstają nowe osiedla, nowa zabudowa. W związku z tym jest też konieczność zrobienia tego - komentuje Zbigniew Szczepański. Zadanie ma kosztować 35 mln 550 tys. zł. Termin realizacji to lata 2022-2024. Na tego typu zadnie gmina Chojnice ma szanse uzyskać aż 95 proc.

Dlaczego jednak ta inwestycja w ocenie wójta jest najbardziej strategiczna, pilna? Ma na to wpływ ilość ścieków trafiających do oczyszczalni ścieków w sezonie turystycznym. - W okresie martwym, nieturystycznym, ilość produkowanych ścieków na oczyszczalnię Swornegacie to około 150 m3, czyli 150 tys. litrów. Natomiast w tej chwili jest to 500. - Każde włączenie się do niej kolejnego kompleksu turystycznego, a mam nadzieję, że w perspektywie kilku lat powstanie duży kompleks turystyczny na terenie po Mateuszu Kuśnierewiczu, to ogromne obciążenie. Szczerze mówiąc, gdyby ten obiekt powstał teraz to nie mamy dzisiaj już nawet możliwości włączyć go do istniejącej oczyszczalni ścieków - wyjaśnia Zbigniew Szczepański.

Drugie zadanie, które też może dostać 95 proc. dofinansowania dotyczy uporządkowania gospodarki wodnej w południowej części gminy Chojnice etap I. Zakres obejmuje: budowę nowoczesnej stacji uzdatniania wody w Ogorzelinach o dużej wydajności, przebudowę i rozbudowę sieci wodociągowej w miejscowościach Ogorzeliny, Sławęcin, Nowy Dwór, Cołdanki, Angowice, Moszczenica, Nieżychowice. Koszt inwestycji oszacowano na 17 mln 840 tys. zł. Na oba wyżej wymienione projekty gmina starała się pozyskać już pieniądze kilka miesięcy temu, w ramach jednej z tarcz antycovidowych. Wówczas dofinansowanie nie dotrzymała.

Ostatni wniosek, opiewający na kwotę 4 mln 60 tys. zł dotyczy remontu drogi Granowo-Lichnowy. - Ta droga jest projektowana. Ma mieć szerokość 5 m, pobocza 0,75 m.

We wsi Swornegacie uroczyście zakończona została rozbudowa i modernizacja oczyszczalni ścieków. Inwestycja kosztowała ponad 9 milionów złotych. Została sfinansowana ze środków własnych gminy, która przeznaczyła na ten cel milion 700 tysięcy złotych. Rozbudowa i modernizacja oczyszczalni ścieków w Swornychgaciach wraz z rozbudową kanalizacji sanitarnej kosztowała ponad 9 mln zł. Stara oczyszczalnia ścieków w Swornegaciach wybudowana została w 1997 roku. Stosowana była w niej przestarzała technologia, jakość ścieków oczyszczonych odprowadzanych do odbiornika nie spełniała wymaganych norm. Dlatego potrzebna była modernizacja. Rozpoczęła się pod koniec 2006 roku. Prace projektowe zakończyły się rok później. Przepustowość oczyszczalni ścieków na dobę wynosi teraz 560 m3. Zastosowane zostały najnowocześniejsze technologie. Zmodernizowano dwie przepompownie, wybudowano 5 395 m nowej kanalizacji sanitarnej, 1 258 m przykanalików, 4 przepompownie ścieków, wyremontowano pompownię sieciową.

Gmina Chojnice przymierza się do kosztownych prac na oczyszczalni ścieków w Swornegaciach. A te mogą pochłonąć nawet 40 mln zł. Wójt już szuka finansowania i wysyła pisma z prośbą o wsparcie, powołując się przy tym na "parkowy" charakter gminy.Między innymi takie pismo podpisane przez pana dyrektora parku narodowego i moją osobę do Ministerstwa Klimatu i Środowiska i też do prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i do wiadomości wojewódzki fundusz. Szukamy środków. Nie stać gminy w tej chwili, żeby 40 milionów wyłożyć na uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej. W tej chwili myślę, że tam jest 50 metrów sześciennych ścieków na dobę.

Jeszcze w 2005 roku ogród działkowy, a dziś osiedle Metalowiec w Chojnicach. Po przejęciu terenu od Polskiego Związku Działkowców nadszedł czas na ostatnią inwestycję - budowę kanalizacji, oświetlenia i dróg. To dotyczy też powstającego właśnie za Metalowcem osiedla Bajkowego. Zrealizowanie zaplanowanych inwestycji to koszt ponad 18 i pół miliona złotych. Na jeden z etapów urzędnicy chcą pozyskać dotację z programu Feniks. Żeby się to udało, potrzebne są deklaracje przyłączenia się do kanalizacji jak największej liczby osób. Czasu jest niewiele.

Burmistrzowie Chojnic - Arseniusz Finster i Adam Kopczyński - przekonywali mieszkańców i właścicieli działek na osiedlach Metalowiec i Bajkowym do składania deklaracji o przyłączeniu się do kanalizacji sanitarnej. Jej budowa zależy przede wszystkim od chojniczan. Chodzi bowiem o pozyskanie 72 proc. dotacji z programu Feniks. Tutaj jednak otrzymuje się punkty za liczbę osób, których inwestycja będzie dotyczyć. - Gdybyśmy wzięli pod uwagę deklaracje śmieciowe, ta liczba jest niewystarczająca. Gdybyśmy udowodnili liczbę osób meldunkami, również mamy za mało ludzi. Dlatego jest wielka prośba do państwa, żebyście składali deklaracje w siedzibie miejskich wodociągów. Dajemy sobie czas do końca sierpnia - wyjaśniał chojniczanom burmistrz Arseniusz Finster.

Wartość inwestycji na dwóch osiedlach to 18,5 mln zł, w tym sam tylko wodociąg i kanalizacja to ponad 9 mln zł. W ramach tego na osiedlu Metalowiec ma być wybudowana kanalizacja sanitarna, oświetlenie uliczne, cztery drogi z kostki betonowej, a pozostałe z płyt ażurowych, budowa kanalizacji, oświetlenia, dwóch dróg. Z kolei na osiedlu Bajkowym miasto chce wybudować sieci wodociągową i kanalizacyjną oraz jedną drogę i 600 metrów ścieżki pieszorowerowej tuż przy drodze wojewódzkiej nr 212.

Na osiedlu Metalowiec jest ponad 500 działek. Zameldowanych jest tutaj 407 osób pod 152 adresami. Na terenie jest 187 szamb i jedna przydomowa oczyszczalnia ścieków. Z kolei na osiedlu Bajkowym jeszcze nikt nie mieszka, ale wydane zostały już trzy pozwolenia na budowę. W sumie działek jest 85. - Nie można mieszkać, pomieszkiwać lub być zameldowanym i nie wywozić szamba. Będziemy to kontrolować. Weźcie pod uwagę to, że koszt wywożenia szamba jest dwu-, trzykrotnie wyższy niż umowa z wodociągami - przekonywał burmistrz Arseniusz Finster i przypomniał, że w gminie Chojnice trwają już kontrole szamb i ich wywozu. - Pamiętajcie też, że dużo taniej będzie dla was, kiedy będziecie chcieli się podłączyć podczas realizowanej przez nas inwestycji, kiedy główny rurociąg kanalizacji nie zostanie jeszcze zakopany - mówi burmistrz Chojnic.

Na zebranie w Chojnickim Centrum Kultury wybrało się około 120 chojniczan z osiedla Metalowiec i właścicieli działek na osiedlu Bajkowym. Z sali padały konkretne pytania o koszty wykonania przyłącza kanalizacyjnego. - Ceny zmieniają się bardzo szybko, ale wykonanie projektu przyłącza szacujemy na około tysiąc złotych, a budowy od głównej nitki kanalizacji do budynku, na około 600 zł za metr bieżący - sygnalizował prezes spółki Miejskie Wodociągi w Chojnicach Tomasz Klemann.

Zgromadzeni na zebraniu tłumnie pobierali deklaracje przystąpienia do inwestycji. Wypełnione powinny trafić do Miejskich Wodociągów. Czasu jest niewiele, bo do końca sierpnia.

Wodociągi Miejskie nie przyznają się do bycia monopolistą w wytwarzaniu smrodów oblegających Chojnice. - Dementuję. Nie tylko my jesteśmy źródłem substancji złowonnych. Prezes wskazuje na badania, które zleciło starostwo powiatowe. - Było to celowe działanie urbanistów, którzy planowali kiedyś miasto. Jednak cześć wiatrów północnych nakłada się na wykonywane w oczyszczalni procesy technologiczne związane z przewracaniem pryzm odpadowych. Wtedy wiatr z północy może ponieść brzydki zapach w stronę centrum. Problem z zapachem od strony oczyszczalnie powinien zaniknąć w ciągu dwóch, trzech lat.

Miejskie Wodociągi mają gotowy projekt na uszczelnienie wiaty, pod którą odbywa się proces suszenia osadów ściekowych. Są one następnie wykorzystywane jako pełnoprawny nawóz.

tags: #chojnice #nowa #oczyszczalnia #ścieków #inwestycja

Popularne posty: