Trening z Odwróconą Piramidą: Zasady i Korzyści
- Szczegóły
Istnieje wiele metod, które wykorzystuje się w trakcie treningów oporowych. W przyrodzie wszystko ma swoje przeciwieństwa. Podobnie jest również w przypadku metod treningowych. Z jednej strony mamy przecież FBW, czyli full body workout zakładający trening całego ciała na jednej sesji. Z drugiej natomiast trening dzielony. W tym artykule przedstawię metodę kompletnie odwrotną do treningu piramidalnego.
Czym jest metoda odwróconej piramidy?
Metoda treningu piramidalnego zakłada zwiększanie obciążeń z serii na serie, pozwalając dojść do dużych ciężarów, niwelując jednocześnie ryzyko wystąpienia kontuzji. Spowodowane jest to stopniową adaptacją mięśni. Trening piramidalny wymyślony i opatentowany przez jednego z najbardziej szanowanych ludzi w branży, Joe Weidera, który zyskał licznych zwolenników. Metoda odwróconej piramidy nazywana jest także regresją.
Na czym polega regresja?
Metoda odwróconej piramidy nazywana jest także regresją. Spowodowane jest to tym, że metodologia tej formy treningu posiada wbudowany system falowy. Założeniem stosowania regresji jest wykonanie najcięższych powtórzeń w momencie pełnego wypoczynku mięśni. Takie podejście sprawia, że jesteśmy w stanie podnieść więcej, a następnie zmniejszamy obciążenie. Odwróceniu ulega zatem także relacja serii do intensywności progresji.
Prawda jest taka, że zwiększając ciężar, jakim trenujemy z treningu na trening, czy nawet z tygodnia na tydzień w szybkim tempie możemy dojść do punktu, w którym osiągniemy stagnację. Proces mikrofalowy pozwala na przesunięcie tego niechcianego momentu w czasie.
Większość ludzi traci koncentrację wraz ze zwiększającym się poziomem zmęczenia. Przez ten fakt, właśnie często dochodzi do kontuzji w treningu piramidalnym. Trening do upadku mięśniowego nie zawsze jest wskazany oraz korzystny.
Przeczytaj także: Sterowniki i usterki ASUS K52J
Jak prawidłowo korzystać z metody odwróconej piramidy?
Mówiąc o efektach pracy za pomocą systemu odwróconej piramidy należy wyjaśnić dokładnie w jaki sposób poprawnie z niej korzystać. Na starcie trzeba wyznaczyć swoje maksymalne obciążenie, czyli tak zwane one rep max. Ćwiczenia, w których potrzebujemy znać tą wartość to martwy ciąg, przysiad, wyciskanie na ławce oraz dodatkowo wiosłowanie i wyciskanie żołnierskie. Pierwsze serie wykonujemy z ciężarem 90% one rep max. Następnie zwiększamy ilość powtórzeń, zmniejszając obciążenie co 5%.
Zwolennicy metody odwróconej piramidy twierdzą, że mięśnie dostają największy impuls do hipertrofii podczas najcięższych serii. Trenując tą metodą treningową możemy spodziewać się niewątpliwie wzrostu siły oraz poprawy jakości naszej masy mięśniowej. Efekty wizualne również będą widoczne, pod warunkiem trzymania odpowiedniej diety oczywiście. Po okresie około 6 tygodni należy zrobić 1-2 tygodniowe roztrenowanie i ponownie sprawdzić swoje maksy.
Ważne aspekty podczas treningu z odwróconą piramidą
Bardzo ważnym aspektem podczas korzystania z metodologii odwróconej piramidy jest rozgrzewka. Podczas tego typu treningu jest jeszcze ważniejsza niż zazwyczaj. Mocniejsza rozgrzewka, nastawiona na aspekt zwiększenia mobilności oraz stabilności naszych stawów wydłuża czas trwania samej sesji treningowej. Tą konieczność można jednak potraktować także jako zaletę. Podczas treningów piramidalnych może to ujść płazem ze względu na specyfikę metody. W tym przypadku jednak nie ma takiej opcji. Z jednej więc strony mamy wydłużony czas trwania sesji, a z drugiej wymuszenie na trenującym wykonania odpowiedniej rozgrzewki.
Podczas wykorzystania metodologii odwróconej piramidy zaskakujemy ciało nowym bodźcem, który niewątpliwie spowoduje jego rozwój. Warto zapamiętać, że najlepszą metodą przełamywania stagnacji jest szokowanie swoich mięśni. Kolejną wadą, a jednocześnie zaletą tego systemu, jest zmuszenie trenującego do stałego kontrolowania swoich postępów i zapisywania wyników siłowych.
Z metody regresji należy korzystać okresowo. Podobnie jak do każdej innej opcji treningowej, podobnie i do tej nasz organizm przyzwyczai się po około 6-8 tygodniach. Po tym okresie przestanie ona zatem przynosić dalsze, zadowalające rezultaty. Można również skorzystać z opcji mikrofalowej i po okresie 3-4 tygodni pracy wykonać 1 tydzień roztrenowania i wrócić ponownie do metody odwróconej piramidy. Zmianie ulegną wtedy jednak obciążenia z jakimi będziemy trenować.
Przeczytaj także: Zastosowanie wężyków do filtra osmozy
Przykładowy plan treningowy z wykorzystaniem odwróconej piramidy
Podczas planowania treningów w oparciu o metodę odwróconej piramidy należy w pierwszej kolejności skoncentrować się na ćwiczeniach wielostawowych. Reszta ćwiczeń służy natomiast do obudowania sesji treningowej w objętość. Niektóre z ćwiczeń będą także wykonywane z krótszym czasem przerw pomiędzy seriami co ma za zadanie dodatkowo zwiększyć intensywność i jednocześnie skrócić nieco czas trwania sesji. Plan rozpisany jest na 5 dni treningowych z 2 dniami odpoczynku. Drugim dniem może być środa lub czwartek w zależności od preferencji. Istotne jest to aby nie mieszać kolejności wykonywanych treningów.
Dzień 1: Nogi i pośladki
- Klasyczny martwy ciąg - tutaj stosujemy metodę odwróconej piramidy rozpoczynając od największego obciążenia i schodząc z nim coraz niżej.
- Dead swing kettlebell - 4 serie po 10 powtórzeń. Swing jest doskonałym ćwiczeniem poprawiającym generowanie mocy. W wersji zalecanej przeze mnie musimy przy każdym powtórzeniu wygenerować moc startową, co przełoży się na poprawę ogólnej siły organizmu. Podczas tego ćwiczenia będziemy pracować nad mięśniami pośladkowymi oraz core.
- Żuraw - ćwiczenie stanowi wyjątkowo duże wyzwanie dla mięśni dwugłowych ud. Zapieramy się o na przykład drabinkę, lub sztangę na maszynie Smitha w taki sposób aby klęczeć na podłodze. Naszym zadaniem jest zachowując proste ciało opuszczać się do ziemi poprzez wyprost w stawie kolanowym. Ruch ma być wolny i kontrolowany jak najdłużej będzie to możliwe. Po opadnięciu na ziemie, dłonie rozstawiamy jak do pompki w celu amortyzacji upadku, odbijamy się z powrotem ku górze i powtarzamy proces.
- Uginanie nóg na maszynie leżąc - proste ćwiczenie na mięśnie dwugłowe uda. W razie potrzeby można zastąpić je podwijaniem nóg na piłce szwajcarskiej.
- Wspięcia na palce stojąc - idealne ćwiczenie na mięsnie łydek, 4 serie po 25 powtórzeń. Osobiście polecam wykonywać je na maszynie Smitha. Wystarczy stanąć na podwyższeniu w postaci stepu aby zyskać pełen zakres ruchu i móc skorzystać z dużych obciążeń.
- Wspięcia na palce siedząc - 4 serie po 25 powtórzeń.
Dzień 2: Plecy i biceps
- Podciąganie na drążku nachwytem z obciążeniem - w tym ćwiczeniu staramy się skorzystać z metody odwróconej piramidy. W tym celu warto skorzystać z dodatkowego obciążenia. Osoby, które nie są w stanie podciągać się w taki sposób mogą zamiennie zastosować ściąganie drążka wyciągu górnego do klatki piersiowej.
- Wiosłowanie sztangą w opadzie tułowia - w tym ćwiczeniu również stosujemy opisywaną w artykule metodę.
- Podciąganie na drążku chwytem neutralnym - 3 serie po 8 powtórzeń.
- Wiosłowanie w podporze na hantlach - 4 serie po 10 powtórzeń. Ćwiczenie wykonujemy z pozycji pompki z dłońmi zaciśniętymi na hantelkach. Naszym zadaniem jest zachować cały czas pozycję wyjściową i naprzemiennie przyciągać do siebie lewą oraz prawą rękę.
Dzień 3: Klatka i triceps
- Wyciskanie sztangi leżąc - to ćwiczenie wykonujemy w oparciu o odwróconą piramidę.
- Wyciskanie hantli leżąc na skosie dodatnim - to ćwiczenie wykonujemy już w tradycyjny sposób.
Dzień 4: Barki
- Wyciskanie żołnierskie - tutaj także polecam spróbować wykonać odwróconą piramidę, lecz jednocześnie zalecam dużą ostrożność.
Dzień 5: Nogi
- Przysiady - najtrudniejsze ćwiczenie w tym dniu, wykonujemy je w odwróconej piramidzie.
- Goblet squat - 4 serie po 10 powtórzeń.
- Wyciskanie na suwnicy - ćwiczenie może być zastosowane jako tak zwane dobicie mięśni. Nie ma konieczności jego wykonywania, jest dla chętnych, którzy czują taką potrzebę.
Z powyższego planu treningowego można wywnioskować, że metodę odwróconej piramidy stosuje się wyłącznie w najtrudniejszych ćwiczeniach wielostawowych. Spowodowane jest to faktem, że to właśnie dzięki nim możemy osiągać największe rezultaty.
Przerwy pomiędzy seriami powinny wynosić 2 minuty przy najtrudniejszych ćwiczeniach oraz 1.5 minuty przy reszcie. Oczywiście plan można rozpisać także na standardowe trzy dni treningowe w tygodniu. W takim wypadku wystarczy trzymać się założeń splitu. Klatkę łączyć z barkami oraz tricepsem, ze względu na uzupełnianie się tych mięśni w trakcie ćwiczeń. Plecy z bicepsem, nogi wykonywać natomiast z brzuchem.
Odwrócona piramida może być stosowana w wielu formach. Powyższy plan treningowy składa się aż z 5 sesji. Są one stosunkowo krótkie, lecz bardzo intensywne. Treningi tego typu są wyczerpujące i istotną rolę w zapewnieniu ich efektywności odgrywać będzie odpowiednie odżywianie oraz regeneracja.
Zakres powtórzeń a hipertrofia
Jeżeli Twoim głównym celem jest budowa masy mięśniowej, z pewnością zastanawiasz się, w jakim zakresie powtórzeń trenować, żeby możliwie najbardziej pobudzić przyrost mięśni. Spotykasz się z opiniami, że kluczem jest legendarne 8-12 powtórzeń, inni z kolei twierdzą, że warto pracować w przedziale 6-8, a jeszcze następni sugerują wręcz wysokie zakresy rzędu 15-20.
Przeczytaj także: Odwrócona osmoza: Twój przewodnik
Każdy z tych sposobów może mieć swoje uzasadnienie, ale pytanie brzmi: jak wybrać zakres powtórzeń, który faktycznie da Ci najlepsze efekty? Z własnego doświadczenia wiem, że nie istnieje jeden idealny przedział, obowiązujący wszystkich. U moich podopiecznych stosuję różne taktyki w zależności od wielu czynników - poziomu zaawansowania, predyspozycji genetycznych, a nawet rodzaju ćwiczenia. Niemniej jednak istnieją dość uniwersalne zasady, potwierdzone badaniami naukowymi i praktyką trenerską, które pozwalają sensownie dobrać liczbę powtórzeń.
W tym artykule pokażę Ci, jak to zrobić krok po kroku. Dowiesz się, dlaczego popularne 8-12 powtórzeń wcale nie jest „złotym Graalem” (choć jednocześnie nie jest też błędem), jak interpretować parametry intensywności (procent ciężaru maksymalnego, RIR) oraz co mówią na ten temat czołowi metodycy treningu. Omówię też praktyczne aspekty - które ćwiczenia warto wykonywać w niższych zakresach, a które w wyższych, kiedy zmieniać przedział powtórzeń i w jaki sposób wplatać tę zmienność do planu. Otrzymasz również gotowe sugestie, dzięki którym łatwiej dostosujesz trening do siebie - bo kluczem do skutecznej hipertrofii zawsze będzie indywidualizacja.
Czym właściwie jest zakres powtórzeń?
Zakres powtórzeń to jeden z najczęściej spotykanych parametrów w planach treningowych. Bez względu na to, czy masz rozpisany trening na kartce, w aplikacji czy korzystasz z gotowych programów internetowych, prawie zawsze obok ćwiczenia widnieje nie tylko proponowana liczba serii, ale też przedział powtórzeń - na przykład: 3 serie x 8-10 powtórzeń.
Zakres powtórzeń a intensywność treningu - zależność procentowa od CM
Z założenia, gdy ktoś pisze „8-10 powtórzeń”, chodzi o liczbę ruchów wykonanych z takim ciężarem, by ostatnie powtórzenia były bardzo trudne, najczęściej zbliżone do punktu upadku mięśniowego. Teoretycznie więc, jeśli podnosisz sztangę 10 razy, to ciężar, z jakim pracujesz, powinien odpowiadać mniej więcej (uśredniając) 75-80% ciężaru maksymalnego (tzw. CM, czyli 1RM - one repetition maximum).
W pewnej uproszczonej tabeli, często przypisywanej Charlesowi Poliquinowi, znajdziesz sugerowane obciążenia względem procentu ciężaru maksymalnego. Dla przykładu:
- 80% CM - orientacyjnie 8 powtórzeń,
- 75% CM - ok. 10 powtórzeń,
- 70% CM - ok. 12 powtórzeń.
Są to oczywiście wartości przybliżone. Każdy z nas różni się proporcjami włókien mięśniowych, uwarunkowaniami genetycznymi czy wytrenowaniem. Do tego dochodzi też specyfika ruchu - w niektórych ćwiczeniach jesteś w stanie zrobić więcej powtórzeń z danym ciężarem, w innych zaś mniej. Wypychanie na suwnicy często wymaga innej intensywności niż wolny przysiad, podobnie uginania na biceps mogą różnić się od wiosłowania sztangą w opadzie.
Kluczowe jest, byś wiedział, że zakres powtórzeń zawsze wiąże się z intensywnością obciążenia. Jeśli masz w planie 8-10 powtórzeń, a w rzeczywistości spokojnie robisz 14-15, to znaczy, że trenujesz lżej, niż teoretycznie zakłada plan. Analogicznie, jeśli plan mówi o 12-15, a Ty ledwo wyciągasz 8, pewnie przesadzasz z ciężarem.
Czy zakresy powtórzeń oznaczają zawsze pracę do upadku mięśniowego?
Powszechnie przyjmuje się, że określony zakres - np. 8-12 - to przedział, w którym masz dojść do upadku mięśniowego (RIR 0). Upadek mięśniowy to moment, w którym nie jesteś w stanie wykonać kolejnego ruchu poprawnie technicznie przy danym ciężarze.
W praktyce jednak nie zawsze zakłada się pracę do zupełnego „zera”. Pojawia się bowiem pojęcie RIR (Reps in Reserve), czyli liczby powtórzeń w zapasie. Jeżeli program treningowy zaleca Ci np. 8-10 powtórzeń z RIR 2, to znaczy, że celowo kończysz serię 1-2 powtórzenia przed upadkiem, bo chcesz zostawić zapas. Dlatego tak istotne jest, żebyś wiedział, czy i jak blisko upadku należy trenować w danym ćwiczeniu. Sam zakres (np. 8-10) niewiele Ci powie, jeśli nie uwzględnisz intensywności i intencji - czy chcesz wykorzystać pełną moc, czy jednak zachować rezerwę.
RIR i jego wpływ na interpretację zakresów powtórzeń
Wspomniany RIR to współcześnie jedno z kluczowych narzędzi w precyzyjnym planowaniu treningów. Daje Ci bowiem klarowną odpowiedź na pytanie: Czy mam dojść do maksymalnego wysiłku, czy zrobić serię z zapasem?
- RIR 0 - oznacza, że faktycznie trenujesz do upadku mięśniowego.
- RIR 1 - kończysz serię, kiedy czujesz, że stać Cię jeszcze na dokładnie 1 dodatkowe powtórzenie.
- RIR 2 - w zapasie zostawiasz mniej więcej 2 ruchy.
Zakres powtórzeń bez adnotacji o RIR potrafi być mylący. Co innego „8-10 powtórzeń z RIR 0” (czyli autentyczne dojście do granic możliwości), a co innego „8-10 powtórzeń z RIR 3” (lżejsza praca, więcej swobody). Jeśli w swoim planie nie masz takiej adnotacji, to - moim zdaniem - warto dopytać trenera czy osoby, która układała program, jaki jest rzeczywisty cel intensywności w danym przedziale powtórzeń.
Czynniki wpływające na liczbę możliwych powtórzeń z danym ciężarem
Możesz spotkać się z tabelami, które jednoznacznie przypisują np. 70% CM do 12 powtórzeń, 80% CM do 8 powtórzeń itd. Musisz jednak pamiętać, że uśrednione dane nie uwzględniają indywidualnych różnic między ludźmi. Czasem w tym samym ćwiczeniu jedna osoba wykona 12 powtórzeń z 70% CM, inna - aż 15, jeszcze inna - tylko 10.
Wiek, płeć i genetyka
- Wiek - starsze osoby mają często większy problem z regeneracją i tolerancją dużych obciążeń, przez co w praktyce może im być trudniej utrzymać wysoką intensywność w wielu seriach.
- Płeć - kobiety nierzadko wykazują wyższą wytrzymałość w wyższych zakresach powtórzeń (np. 12-15), nawet przy zbliżonej intensywności procentowej, podczas gdy mężczyznom częściej bardziej „siedzą” niższe zakresy i większy ciężar.
- Genetyka - niektórzy z nas mają naturalną przewagę włókien szybko- lub wolnokurczliwych, co przekłada się na lepsze wyniki w określonych zakresach. Ktoś z dominacją włókien typu II będzie wolał mocniejsze ciężary i mniejsze liczby powtórzeń, a druga osoba świetnie odnajdzie się w wyższych zakresach.
Rodzaj ćwiczenia i grupa mięśniowa
- Ćwiczenia wielostawowe (np. przysiad, martwy ciąg) często pozwalają wykonać nieco mniej powtórzeń z wyższym ciężarem, bo angażują ogromne grupy mięśniowe naraz, obciążając układ nerwowy i krążeniowy.
- Ćwiczenia izolowane (np. uginanie na biceps) umożliwiają niekiedy więcej powtórzeń z danym procentem CM, bo skupiają się na mniejszej grupie mięśniowej i są mniej wymagające pod względem stabilizacji.
- Duże grupy mięśniowe (jak nogi, pośladki, grzbiet) często tolerują cięższe obciążenia, ale też szybciej się męczą, zwłaszcza w wysokich zakresach. Małe grupy (biceps, triceps) czasami „płoną” intensywniej w dłuższych seriach, ale tu z kolei może pojawić się szybkie „palenie” mięśnia.
Wytrenowanie, forma dnia i adaptacje strukturalne
- Poziom wytrenowania - im dłuższy staż, tym lepiej znasz swój organizm i wiesz, w jakich zakresach czujesz się najmocniejszy.
- Forma dnia - nawet dobowy rytm, poziom stresu czy jakość snu wpływają na to, ile realnie jesteś w stanie wycisnąć w danym momencie.
- Adaptacje strukturalne - jeżeli przez długi czas trenowałeś w bardzo wąskim zakresie (np. wyłącznie 5-8 powtórzeń), to przy próbie przejścia na 15-20 możesz szybko zaobserwować spadek formy i odwrotnie.
Zakresy powtórzeń a hipertrofia mięśniowa - co mówi nauka?
Czy 8-12 to rzeczywiście złoty środek?
Od lat w środowisku siłowym krąży hasło, że 8-12 powtórzeń to typowo „kulturystyczny” przedział gwarantujący najlepszy przyrost masy mięśniowej. Faktycznie, jest to zakres efektywny - w badaniach wielokrotnie wykazano, że dostarczanie bodźca w tym rejonie intensywności potrafi świetnie stymulować hipertrofię. Ale prawda jest taka, że nie jest to jedyny skuteczny przedział.
Zarówno niższe (np. 5-8), jak i wyższe (np. 15-20, a nawet do 30-50) zakresy powtórzeń mogą przynieść znakomite rezultaty. Warunkiem jest jednak odpowiednia intensywność (czyli zbliżenie się do upadku mięśniowego) oraz zapewnienie odpowiedniej objętości (czyli łącznej ilości podniesionego tonażu).
Minimalna i maksymalna liczba powtórzeń dla wzrostu mięśni
- Minimalny zakres - z badań wynika, że nawet 5-6 powtórzeń może już wywołać świetną hipertrofię, pod warunkiem, że liczba serii (objętość) będzie wystarczająca, a Ty ćwiczysz blisko upadku. Poniżej 5 powtórzeń zwykle zaczynają się typowo siłowe protokoły (powerlifting), co nie znaczy, że nie rośniesz - tylko bywa to mniej praktyczne, bo trzeba robić więcej serii, by dogonić łączny tonaż.
- Maksymalny zakres - badania pokazują, że nawet praca w przedziale do 50 powtórzeń (ok. 30% ciężaru maksymalnego) może skutecznie stymulować przyrost mięśni. Jednak… w praktyce ma to ograniczenia. Wykonanie tak długich serii bywa męczące metabolicznie, zabiera sporo czasu, a i tak zwykle najlepiej sprawdzają się przedziały do 20 powtórzeń - szczególnie dla osób, które nie są wytrzymałościowcami.
Jakie obciążenie stosować dla różnych zakresów powtórzeń?
Najprościej określać to w procentach CM:
- Niskie zakresy (5-6 powtórzeń) - ciężar w rejonach 80-85% CM.
- Średnie zakresy (8-12 powtórzeń) - 70-80% CM.
- Wyższe zakresy (15-20 powtórzeń) - 60-70% CM, a nawet poniżej 60%, jeżeli chcesz przekroczyć 20 ruchów w serii.
Istotne jest to, byś faktycznie czuł, że intensywność jest wystarczająco wysoka. Możesz więc posłużyć się wspomnianym systemem RIR: jeżeli w serii 8-12 powtórzeń założono RIR 1, to rzeczywiście walczysz do momentu, w którym jesteś w stanie zrobić może jeszcze jedno powtórzenie - i kończysz serię. Dzięki temu ciężar będzie optymalny.
Niskie vs wysokie zakresy - różnice w efektywności i regeneracji
- Niskie zakresy (z większym ciężarem) szybciej angażują włókna szybko-kurczliwe (typu II), które mają spory potencjał wzrostu, ale też mocniej obciążają układ nerwowy i stawy. Aby zapewnić wystarczającą objętość, musisz zrobić więcej serii, bo w każdej serii podnosisz stosunkowo mało powtórzeń.
- Wysokie zakresy (z mniejszym ciężarem) pozwalają wydłużyć czas pod napięciem i mocniej pobudzić metabolizm mięśniowy (tzw. metabolic stress). Jednakże wykonywanie 20+ powtórzeń w serii bywa bardziej męczące ogólnoustrojowo i nie każdy dobrze toleruje tak długie serie.
- Regeneracja - jedni lepiej regenerują się po krótkich, ciężkich seriach, inni po lżejszych, ale dłuższych. W praktyce kluczem jest różnorodność i umiejętne rotowanie obciążeniami.
Optymalny zakres powtórzeń dla budowy masy mięśniowej
Przedział 6-20 jako praktyczne optimum hipertrofii
Z perspektywy trenera, który na co dzień pracuje z osobami o różnych poziomach zaawansowania, zwykle polecam, abyś trzymał się przedziału 6-20 powtórzeń w większości ćwiczeń. Dlaczego akurat tak?
- Od 6 w górę - poniżej 6 powtórzeń wchodzisz już na teren treningu stricte siłowego. Owszem, wciąż budujesz mięśnie, ale potrzeba tutaj więcej serii, by dostarczyć bodziec objętościowy i doprowadzić do mocnego „zmęczenia” mięśni (zwanego też tension time lub efektem mechanicznego napięcia).
- Do 20 w dół - powyżej 20-25 powtórzeń seria robi się bardzo długa i wyczerpująca, co nie wszystkim służy. Choć nauka mówi, że nawet do 50 powtórzeń można stymulować hipertrofię, to w praktyce rzadko stosuję aż tak duże liczby - no, może w specyficznych ćwiczeniach lub u wyczynowych sportowców wytrzymałościowych.
Oczywiście, w skrajnych sytuacjach możesz wyjść poza te widełki. Sam niekiedy programuję 25-30 ruchów w serii na końcu treningu nóg (np. w wykrokach lub suwnicy), gdy chcę doznań stricte „pompujących” i metabolicznych. Ale wiesz co? Zwykle wystarczy Ci właśnie przedział 6-20, by zyskać optymalne warunki do wzrostu mięśni.
Dlaczego warto trzymać się obciążeń 60-84% CM?
Odpowiedź jest prosta: bo właśnie 60-84% CM mniej więcej odpowiada zakresom 6-20 powtórzeń (w pracy blisko upadku). W tym rejonie łatwiej jest:
- Utrzymać dobrą technikę (zwłaszcza gdy dopiero zaczynasz przygodę ze sztangą, hantlami czy maszynami).
- Zaangażować jak najszerszą pulę włókien mięśniowych. Przy dużych ciężarach (powyżej 85% CM) często szybciej wkrada się asekuracyjna zmiana toru ruchu.
- Jednocześnie budować siłę i wytrzymałość siłową - co koniec końców przekłada się na lepsze przenoszenie bodźca hipertroficznego w kolejnym cyklu treningowym.
Rola objętości i tonażu w kontekście wybranego zakresu powtórzeń
Nie zapominaj, że objętość (volume) jest jednym z kluczowych czynników wpływających na wzrost mięśni. Im większy łączny tonaż przerzucasz w tygodniu, tym zwykle wyraźniejszy bodziec do rozwoju - o ile oczywiście odpowiednio się regenerujesz.
- W niższych zakresach powtórzeń (np. 5-6) na ogół musisz zwiększyć liczbę serii, żeby łącznie uzyskać sensowny tonaż (bo liczba powtórzeń w serii jest niewielka).
- W wyższych zakresach (15-20) naturalnie masz mniej serii, bo sama każda seria jest długa. W praktyce jednak i tak można dojść do podobnego tonażu.
- Środek, czyli okolice 8-12, pozwala zwykle w dość zrównoważony sposób łączyć i siłę, i hipertrofię, i objętość.
Z mojego doświadczenia wynika, że trenujący najskuteczniej rosną, kiedy łączą różne zakresy, ale największą część jednostek treningowych opierają właśnie w okolicach 8-15 powtórzeń - bo to wygodny kompromis pod kątem regeneracji, techniki i efektywnej stymulacji mięśni.
tags: #bieg #z #odwróconą #piramidą #zasady

